#blogocukrzycy #cukrzyca

Historia kalendarzowa nr 2 - Hiper Sylwester

1/24/2014BlueSugarCube

Druga zwycięzka historia :) Podobno kalendarz jest już u jej bohaterów, więc teraz czas na opowieść o niesfornym, sylwestrowym hiper...Weronika BlueSugarCube



"Nie muszę daleko sięgać pamięcią,zaledwie kilka dni temu,w samego sylwestra,kiedy szykowaliśmy się do moich rodziców na przywitanie Nowego Roku,poprosiłam synka żeby zmierzył poziom.Wszystko już było naszykowane,prawie zapięte na ostatni guzik,jeszcze tylko posiłek i mogliśmy wychodzić...To była godzina 17.00,atmosfera sylwestrowa już wkradała się do naszego wnętrza i...... bum,na glukometrze 517....Szok,niedowierzanie,pytanie czy umył ręce....Sprawdzenie pompy-jest ok,wkłucie-w porządku,powietrze w drenie-brak....w głowie mętlik i sto pytań....dlaczego,jak to,skąd taki wynik?I nagle dotarło do mnie że nie pytania ale szybka reakcja może uratować sytuację i bezpiecznie obniżyć poziom.Tylko ile podać jednostek insuliny? Przez pompę czy lepiej penem? To trwało ułamki sekundy,słyszę pikanie pompy...patrzę a synek już wciska guziczki pytając mnie ile podać więc mówię-Na początek 8 jednostek i będziemy obserwować-Synek podał,teraz tylko czekać,minuty się dłużą.....Dopiero 5 minut minęło...Sprawdzić? Nie,jeszcze za wcześnie.Sprawdzenie ketonów w moczu i cukru...Uff,tu wszystko w porządku.Minęło 25 minut....sprawdzamy....Wynik-468.Spada.Kolejne 30 minut....403,jest dobrze.Ubraliśmy się i pojechaliśmy do rodziców a tam zmierzył i poziom już 347.Nie jadł do 20.00.Przed 20.00 wynik 284 więc na posiłek chlebek dla diabetyka z wędlinką 3ww,insuliny 3j plus korekta 4j i udało się w końcu doprowadzić do poziomu zadowalającego czyli 140 w dwie godziny po posiłku..Nie wiem do dziś co było przyczyną,może rozwijające się przeziębienie? A może hormon wzrostu? Na szczęście udało nam się opanować wysoki poziom i wszystko wróciło do normy nie psując sylwestrowego wieczoru."



Dorota Pacek
Mama Słodkiego Krystiana.

You Might Also Like

2 komentarze | comments

  1. Ilez prawdy w tej historii :) niedowierzanie ,stres,watpliwosci ,my mamy to wiemy ...fajnie jak sie wszystko dobrze konczy :) Gratulacje ,pani Dorotko !

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak,znamy to uczucie ale najważniejsze żeby nie dać się stresowi i zachować zimną krew.

    OdpowiedzUsuń

Napisz do mnie | Write me