#biegdogwiazd #blogocukrzycy

Bieg do gwiazd - wywiad z Dominiką Smoleń

1/27/2018Weronika


"Czy diagnoza lekarska przekreśli marzenia młodej dziewczyny? 

Cukrzyca. Słowo, które  zmienia życie na zawsze. Choroba, z którą każdy może mieć do czynienia. Błogosławieństwo czy  klątwa? Ada była pewna, że usłyszała wyrok śmierci. Bez wsparcia rodziców i przyjaciół coraz bardziej zamykała się w sobie, popadając w depresję. Po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego dostała list od  babci, który diametralnie zmienił jej nastawienie do rzeczywistości. Zapragnęła stać się normalną nastolatką, nawet jeśli oznaczałoby to walkę z własnymi słabościami. 

"Bieg do gwiazd" to wstrząsająca historia o dziewczynie, która uczy się żyć na nowo. Historia, obok której nie można przejść obojętnie."

Cukrzyca jest chorobą, z którą trzeba się mierzyć przez całe życie. Nikt nie jest na to gotowy. Cieszę się, że powstają takie książki, jak "Bieg do gwiazd", które pokazują jakim wyzwaniem jest cukrzyca. Jest mi bardzo miło, że mogłam przeprowadzić wywiad z autorką - Dominiką Smoleń, która sama choruję na cukrzycę typu 1.

Cukrzyca jest głównym tematem twojej książki „Bieg do gwiazd”, ale jest też częścią twojego życia. Opowiedz kiedy zachorowałaś na cukrzycę i jak to zmieniło twoją codzienność?

Nie mogę powiedzieć, że cukrzyca nie wpłynęła na moje życie, bo tak było, stąd w ogóle wzięłam pomysł na napisane takiej książki. Tak samo jak główna bohaterka „Biegu do gwiazd” zachorowałam w wieku siedmiu lat, chociaż nasze historie były skrajnie różne. Ja zachorowałam dokładnie w pierwszy dzień wakacji, a dowiedziałam się o tym przez przypadek: pojechałam do dziadka pochwalić się dyplomami, a później poszłam pobawić się z mamą do mojej przyjaciółki. Opiekowała się nią wtedy babcia, od lat chora na cukrzycę – to ona zauważyła moje objawy. Miałam 666 cukru, w ciągu godziny byłam już w szpitalu. Kiedy tam trafiłam, mój cukier wynosił ponad 400 – każdy był zdziwiony, że mój organizm to wytrzymał i nie zapadłam w śpiączkę. Cóż, zmieniło to moją codzienność, wiadomo. Liczę, ile mam podać insuliny na dany posiłek, mierzę cukry, czasem nie mogę czegoś zrobić, bo mam za duży lub za mały poziom glukozy we krwi, co trzy dni muszę zmieniać wkłucie (taki jakby wenflon do podawania insuliny) i muszę o tym pamiętać – nie jest to nic fajnego, ale po prostu do tego przywykłam. To jest moja codzienność i nie ma innej drogi. 

Czy traktujesz cukrzycę jako przyjaciółkę, wroga, czy jako wyzwanie? A może masz zupełnie inne podejście?

Ciężko powiedzieć, jak traktuję cukrzycę – nie jak przyjaciółkę, ale też nie zawsze jak wroga. Traktuję ją jako część swojej codzienności, której bardzo nie lubię i nie polubię – to choroba, muszę z nią żyć, ale ko lubi chorować? Cukrzyca ma duuużo minusów, ale ma też plusy: moje dwie przyjaciółki także chorują, więc w dzieciństwie i w nastoletnich czasach często razem wyjeżdżałyśmy na kolonie dla diabetyków. No i plusem jest też to, że mogłam jeść i pić na lekcjach – więc jak nie zdążyłam zjeść czegoś na przerwie, to z tego korzystałam. Ba, wcinałam krakersy na maturze z matmy – niby z konieczności, ale to jednak miłe wspomnienie.

Czy poprzez swoją książkę chcesz uświadomić społeczeństwo na temat cukrzycy czy raczej wesprzeć osoby chorujące na cukrzycę?

Zaczynając pisać „Bieg do gwiazd” chciałam skierować tę książkę głównie do osób, które z cukrzycą nie mają nic wspólnego, żeby się trochę o tej chorobie dowiedziały. Jako dziecko słyszałam masę stereotypów – od tego, że cukrzycą da się zarazić, aż po to, że pewnie jadłam dużo słodyczy i dlatego mnie to spotkało. Niektórzy także myślą, że cukrzyca to mierzenie cukru raz na tydzień i podanie sobie insuliny raz dziennie, albo wzięcie magicznej tabletki. Inni – że cukrzyca II typu jest cięższa od cukrzycy I typu – nie byłam w stanie znieść tej ignorancji i tego, że nikt nic nie robi z tym, żeby ludzi uświadomić, a to przecież najpoważniejsza i najczęstsza choroba cywilizacyjna (przynajmniej tak mi się wydaje). I stąd wziął się mój pomysł na książkę. Jak wyszło – nie wiem. Ale się starałam!

Czy tworząc postać głównej bohaterki, opierałaś się na swoich doświadczeń związanych z cukrzycą? Czy mocno utożsamiasz się z tą postacią?

Ada jest trochę podobna do mnie – lubię myśleć, że jej historia jest alternatywną wersją mojej historii. Z tym, że moja zakończyła się szczęśliwie i nie miałam tylu problemów z akceptacją tego wszystkiego, co moja główna bohaterka. Ale sytuacje chorych osób są różne – więc Ada po części oddaje część z nich, tworząc mix wybuchowy. Ma masę problemów, ale kto nie ma? Część doświadczeń związanych z cukrzycą przekazałam Adzie – część wzorowałam na historiach, które usłyszałam, lub których byłam świadkiem. 

Opowiedz o swoich literackich planach na przyszłość. Czy chciałabyś napisać kolejną książkę związaną z cukrzycą?

W planach mam kilka kolejnych książek – nie wiem, czy jeszcze kiedyś napiszę coś związanego z cukrzycą, ale jeśli czytelnicy będą chcieli więcej: to czemu nie? To nie tak, że piszę pod publikę, ale wiem, że mam na ten temat sporo do przekazania, a kolejna książka na pewno wyszłaby mi jeszcze lepiej od tej, bo cały czas się rozwijam. No i mogłabym zdradzić jeszcze więcej ciekawostek i uchylić jeszcze więcej ze słodkiego świata. 

Czas pokaże!

Książkę znajdziecie już w lutym w księgarniach!

Weronika BlueSugarCube

Bieg do gwiazd czyli cukrzyca w powieści

You Might Also Like

0 komentarze | comments

Napisz do mnie